Zakończenie sezonu grzewczego
23 kwietnia 2008
Zakończenie sezonu grzewczego to największy cios, jaki zakład energetyczny może wymierzyć w kota – istotę ciepłolubną, wymagającą stałego dogrzewania. Koty wylegujące się na kaloryferach i parapetach nad kaloryferami nie zostały wprawdzie objęte monitoringiem w ramach niedawnych akcji oszczędzania energii, ale podejrzewamy, że straty energii są znaczne. Staramy się gotować w garnkach z pokrywkami, gasić światło w łazience, pamiętać o wyjęciu ładowarki z gniazdka, tymczasem pięć kilo kota na kaloryferze w sąsiednim pokoju blokuje obieg cieplny.
Koty dogrzewają się metodami często niezrozumiałymi dla człowieka. Katia, którą widać na zdjęciu obok, przespała dwie godziny na żeberkach kaloryfera wrzynających się w ciało. To mniej więcej tak, jakby się zdrzemnąć na młodych pędach bambusa. Katia wyglądała na zadowoloną.
Sezon grzewczy dobiega więc końca, wiosna dopiero kiełkuje, słońca mało, ale nie przejmujmy się, bo w świecie kota znów, jak co roku pojawiły się – muchy.
Zobacz też:
Zostaw swój komentarz. Jeśli chcesz mieć własny obrazek obok komentarza skorzystaj ze strony gravatar!