Porównanie do kota nie jest obrazą
4 listopada 2008
Jak donosi “Dziennik“:
Sąd nie miał wątpliwości: pisanie o prezydencie Lechu Kaczyńskim i jego bracie Jarosławie “Kaczory” nie jest znieważeniem prezydenta.
O braciach Kaczyńscych od dawna wielu Polaków mówiło “Kaczory”. (…) W tekście “Miękkie nogi” Pilch używał natomiast określeń “chore jak koty Kaczory”, “Mruczne Kaczory”, czy “złe jak borsuki Kaczory”.
I dalej:
Według mecenasa Henryka Siocha, reprezentującego Kancelarię Prezydenta, badająca sprawę sędzia Alina Rychlińska doszła do wniosku, że określenia “Kaczory” nie można uznać za znieważające, bo nie zawsze czymś takim jest porównywanie ludzi do zwierząt. “Np. obraźliwe będzie powiedzieć o kimś <ty świnio>, ale na pewno nie mówienie, że jest się <odważnym jak lew>, <głodnym jak wilk>, czy <wiernym jak pies>” – przytaczał prawnik. “Nie można więc się zgodzić, że porównanie kogokolwiek do kota lub borsuka jest wyrazem pogardy i uwłacza jego czci” – dodał.
Oczywiście. Porównanie kogokolwiek do kota nie jest wyrazem pogardy. Ale do borsuka już tak.
Zobacz też:
Zostaw swój komentarz. Jeśli chcesz mieć własny obrazek obok komentarza skorzystaj ze strony gravatar!