Przed kastracją. Ostatni tydzień z.
3 listopada 2008
W czwartek kastrujemy Leona. Nie jest to specjalnie miła okoliczność, ani dla nas ani dla kota, ale nie ma wyjścia.
Przez tych kilka miesięcy od osiągnięcia tzw. dojrzałości płciowej Leon zdążył przekopulować większość naszych swetrów, szalików, ręczników; kopulował z naszymi nogami, rękami, plecami, a najbardziej ukochał sobie szlafrok.
Miał dziesiątki przygodnych kontaktów seksualnych z obiektami, które się do tego nie nadają. Z obiektami, które nawet nie są żywe.
Raz próbował kopulować z porzuconą na ziemi brudną skarpetką. To chyba wtedy zdecydowaliśmy, że nie ma co wstrzymywać kastracji.
Zobacz też:
Zostaw swój komentarz. Jeśli chcesz mieć własny obrazek obok komentarza skorzystaj ze strony gravatar!