Rodzeństwo z rozsądku

17 maja 2009

Kiedy przyjmuje się do domu drugiego kota, wydaje się oczywiste, że kiedyś Ten Drugi z Tym Pierwszym będą leżeć wtulone w siebie, wylizywać sobie pyszczki z czułością, i tak dalej. Po kilku miesiącach człowiek ma już tylko jedno życzenie: żeby biły się rzadziej i z nieco mniejszą zaciekłością.
Do wspólnego leżenia dochodzi chyba tylko wtedy, kiedy Ten Drugi przypadkiem położy się obok Tego Pierwszego, a ten nie zdąży się zdenerwować. I czasem, bardzo czasem leżą obok siebie. Nie ze sobą, właśnie obok siebie, jako rodzeństwo z rozsądku.

rodzenstwo



Zobacz też:

Higiena żywienia
Bycie Grzecznym (wg Pratchetta)
Konkurs na najgłupszą kocią minę
TwitterBlipWykopEmailGoogle GmailPinterestShare

Komentarze

Odpowiedzi: 2 do wpisu “Rodzeństwo z rozsądku”
  1. janusz mówi:

    Wojna pomiędzy Pierwszym, a Drugim Kotem trwała dwa miesiące. Pierwszy ma cztery lata, drugi sześć, a może siedem miesięcy. Aktualnie obaj Panowie żyją w zgodzie
    i nawet czasem jedzą z jednej miski.

  2. admin mówi:

    Jedzenie z jednej miski – najwyzsza forma kociej zazylosci. Nasze poprzestaja na bezkonfliktowym lezeniu obok siebie.

Zostaw swój komentarz. Jeśli chcesz mieć własny obrazek obok komentarza skorzystaj ze strony gravatar!