29 czerwca 2009
Kiedyś pokazywaliśmy, jak wyglądałby drapak, gdyby zaprojektował go kot. Dziś coś więcej – cały dom zaprojektowany pod kątem kociego upodobania do kryjówek, skoków, bycia wyżej niż inne koty, bycia najwyżej, jak tylko można być.

Czytaj dalej »
24 czerwca 2009
No tak. Właśnie tak.

Obrazek w oryginale tu
21 czerwca 2009
Miauk powitalny
Wyraża zadowolenie, że przyszliśmy i lekką pretensję, że tak późno.
Miauk kuchenny dramatyczny
Pomiędzy otwarciem puszki a wyłożeniem karmy na miskę. Kot drze się, jakby od tygodnia nie jadł, a pod drzwiami czatowała cała armia kotów, które zaraz wedrą się do pomieszczenia i mu zjedzą (niewykluczone też, że to nas podejrzewa o chęć wyjedzenia mu tej karmy, chociaż przysięgamy, że nigdy tego nie zrobiliśmy).
Miauk roszczeniowy o zastosowaniu ogólnym
Zależnie od okoliczności: “Daj mi to”, “Chcę tu wejść”, “Chcę stąd wyjść”. W sytuacji, kiedy kot żąda od nas wsparcia w realizacji jakiegoś misternego nieprzeniknionego planu, który przed trzema sekundami pojawił się w kociej głowie.
Miauk protestacyjny
“Nie czesz mnie”, “Odejdź z tą tabletką”, “Przestań mnie głaskać. To irytujące”, “Przestań mnie dotykać”, “W ogóle przestań”.
Miauk bez sensu
Chodzę po domu i miauczę.
16 czerwca 2009

Z cyklu: koty w literaturze. Dosłownie.
6 czerwca 2009
Jedyna efektywna technika odchudzania kota: nie patrzeć na niego i nie słuchać go, kiedy jest się na terytorium kuchni.
Unikać kontaktu wzrokowego – kot tylko na to czeka, bo wie, jakie emocje budzą w człowieku te wielkie, szkliste, boleściwe oczy. Kiedy siada przy misce, robi wrażenie szczuplejszego niż kilka minut wcześniej, kiedy leżał rozlany na kanapie. Wciąga brzuch i podwija ogon: spójrz, jak mnie mało, a jeśli nie dasz mi teraz jedzenia, zrobię się jeszcze mniejszy, a kiedyś po prostu zniknę.
Nie słuchać miauczenia – to jest specjalna, ćwiczona przez wieki tonacja miauków, która ma na celu wyłudzanie pokarmu. Kot, który ma siłę tak miauczeć, najwyraźniej wcale nie jest głodny.
1 czerwca 2009
Metoda numer 1: Kot na twarzy
Kiedy na kości policzkowej poczujesz sierść i falę przyjemnego ciepła, kiedy ta fala z policzka zacznie się przenosić na oko, potem na nos, aż doświadczysz lekkich zaburzeń oddechu, wtedy obudzisz się i przekonasz, że to kot na twarzy. Twojej twarzy.
Metoda numer 2: Drap, drap
Drap pierwszy, badawczy: kot bada, czy śpisz (jeśli mimo bólu nadal masz zamknięte oczy, kot wnioskuje, że tak). Drap drugi, lekko pobudzający. Bez skutku. Drap trzeci, pobudzający silniej. Na chwilę otwierasz oczy, żeby sprawdzić, czy to kot tak drapie (tak, to kot). Drap czwarty i piąty następujące w krótkich odstępach czasowych. Boli, ale konsekwentnie leżysz i udajesz, że wcale nie boli, a śniadanie to dopiero będzie o dziesiątej, bo nie można tak kotom folgować, bo ja też mam jakieś prawa w tym domu. Drap szósty. Wstajesz.