Kocie DNA jako dzieło sztuki
18 stycznia 2010
Zamiast portretu kota możesz mieć na ścianie portret jego DNA. Pewna amerykańska firma wpadła bowiem na pomysł równie wyjątkowy, jak wyjątkowy jest kod genetyczny Twojego kota.
Inicjatywa o nazwie DNA11 działa tak: składasz zamówienie online, określając pożądany rozmiar i kolorystykę obrazu, otrzymujesz zestaw do pobrania próbki DNA, odsyłasz próbkę, a po jej przeanalizowaniu w laboratorium i przełożeniu na obraz dostajesz pocztą unikalny portret DNA swojego zwierzęcia. DNA11 generuje w ten sposób “portrety genetyczne” nie tylko ludzi, ale też kotów, psów, koni i innych domowych lub pozadomowych zwierząt (ponoć zrobili też portret DNA tygrysa bengalskiego – ciekawe, jak pobrano próbkę, heh).
Obraz kosztuje, w zależności od rozmiarów, od około 200 do 1200 dolarów. Przyjemność z posiadania Czegoś Bardzo Oryginalnego: bezcenna.

Zobacz też:
Komentarze
Odpowiedzi: 4 do wpisu “Kocie DNA jako dzieło sztuki”Zostaw swój komentarz. Jeśli chcesz mieć własny obrazek obok komentarza skorzystaj ze strony gravatar!
W Polsce też jest firma, która robi takie obrazy na podstawie ludzkiego DNA. Czy skusiliby się na kocie, nie wiem. Ale znając ich, wszystko jest pewnie tylko kwestią odpowiedniej ceny…
Hmm, pewnie by się skusili. DNA11 tez zajmuja sie ludzkimi portretami, a zwierzece to chyba taki bajerancki sposób na poszerzenie biznesu. Tylko to pobieranie probek – my mamy problem ze zwyklym wyczesaniem kotow, a co dopiero probka do badania. Chyba z zaskoczenia.
A to jak sie pobiera probki?
Obawiam sie, ze niestety z pyska.