Eyjafja… Eyjafjalla… Eyjafjallajokull
27 kwietnia 2010
Serwis The Oatmeal tłumaczy, jak doszło do tego, że ludy świata łamią sobie zęby na nazwie islandzkiego wulkanu. Tak, tak, to kot. (Kolejny argument na rzecz oprogramowania PawSense albo przeciwko kotom w ogólności).
Zobacz też:
Komentarze
Jedna odpowiedź do wpisu “Eyjafja… Eyjafjalla… Eyjafjallajokull”Zostaw swój komentarz. Jeśli chcesz mieć własny obrazek obok komentarza skorzystaj ze strony gravatar!

i wszystko jasne!