31 maja 2010
Myszki? Muszki?
Co ci się śniło, kocie?
26 maja 2010
Niesamowite steampunkowe zbroje dla kotów autorstwa kanadyjskiego artysty Jeffa de Boera. Zakładanie kotu zbroi pewnie skończyłoby się tak, jak zakładanie kociej kamizelki ratunkowej, ale przecież nie chodzi tu o funkcjonalność. Wystarczy, że projekty są niepokojąco piękne. Oprócz kocich zbroi de Boer przygotował też uzbrojenie dla myszy – do wykorzystania w inscenizacji Myszeidos Krasickiego.
Zbroja na turniej rycerski:
22 maja 2010
Pilot serialu, rozpisanego na 5 sezonów (chociaż wytwórnia zastrzega, że produkcja może skończyć się wcześniej, jeśli kot występujący w roli głównej zerwie kontrakt i opuści plan filmowy). W pierwszym odcinku zasadniczo nie dzieje się nic: my oglądamy kota z balkonu, kot ogląda nas z ogrodu. Wskaźniki oglądalności niskie, ale stabilne.
20 maja 2010
Z cyklu: rzeczy, które bardzo chcielibyśmy mieć. Etui na laptop z kotami zaprojektowane przez francuską rysowniczkę Lucile Gomez. Wśród kilkuset kotów na froncie – diabelsko urodziwy czarny kot, bohater bloga Francuzki, Mephistofelix (pięknie rysowany blog!).
Etui można zdobyć poprzez sklep online belgijskiej firmy Tribbes za około 50 euro (plus koszt przesyłki). Jak to jest z dostawą za granicę, dowiemy się, kiedy przypomnimy sobie francuski.
16 maja 2010
Jeżeli mówię, że nie chcę dać wam żarcia, znaczy to, że w tej właśnie chwili nie chcę dać wam żarcia. Nie, bo nie.
PS. Możecie tak siedzieć przy miskach przez następne 15 minut.
14 maja 2010
Kilkutygodniowe kocie dzieci – ze zdjęcia poniżej – uciekały przed okolicznym kocurem mordercą i tak trafiły do ogrodu znajomych pod Warszawą. Są do wzięcia od zaraz, mają po kilka tygodni i wyglądają na zdrowe.
Niestety, płci nie znamy, choć wyboru nie ma tu dużego: mogą to być albo dwa kocurki, albo dwie koteczki, albo para mieszana. Zainteresowanych zapraszamy do formularza kontaktu na górze strony.
9 maja 2010
Pochodzi z Londynu. Nazywa się WOWBOW. Jest ekskluzywną marką kocich i psich produktów. Na fotkach: prosty naścienny drapak Skritch oraz legowiska z serii Mija – ascetycznie kanciaste, i Loulie – spektakularnie puchate.
Ceny litościwie pomijamy (wiosna przyszła, słońce świeci, po co się frustrować?), a projektom WOWBOW przyznajemy wielkie wow!
5 maja 2010
Uwaga: dziwne. W serii króciutkich animacji amerykańskiego rysownika Alana Foremana pt. Cat Slap kot jest traktowany m.in. piłą łańcuchową, laserem, magiczną różdżką i radioaktywną substancją. Brzmi niebezpiecznie, ale rzecz w tym, że w finale i tak zwycięża kot.
Cokolwiek by się działo, jakkolwiek byłby unicestwiany, kot wygrywa (i odgrywa się w pięknym, unikalnie kocim stylu).
Więcej na stronie Cat Slap.
1 maja 2010
W informatyce nazywa się to kompresją. W naturze proces ten polega na wypełnieniu 5-kilogramowym kotem pudełka o wymiarach 26/21/10 cm. Jeśli kotu uda się upchnąć w całości, jest to kompresja bezstratna. Z kompresją stratną mamy do czynienia wówczas, kiedy poza pudłem pozostaje ogon albo fragment łapy.
Na zdjęciu – dobrze skompresowana Katia (w pudełku, w którym leży od grudnia).