Zakoceni, sez.1, odc.2. Tajemnica rodu
23 czerwca 2010
Jeśli kiedykolwiek oglądaliście jeden z 5840 odcinków “Mody na sukces”, pewnie wiecie, że najciekawsze w rodzinie Forresterów jest ujawnianie skrytego pokrewieństwa. Zważywszy na to, że akcja tych 5840 odcinków rozgrywa się pomiędzy Stefanie, Erikiem, Brooke, Ridgem i Rickiem, każda z tych osób przynajmniej raz na 1000 odcinków okazuje się czyimś synem, siostrą, ojcem, matką itp.
Patrząc na naszego kota ogrodowego, też wyczuwamy jakieś tajemnicze pokrewieństwo – z identycznym kotem, który w 2007 roku mieszkał w ogrodzie, po czym przepadł i nigdy nie wrócił.
Obecny kot może być tamtego kota bratem, siostrą, synem albo córką. A może nawet on jest tamtym kotem? W “Zakoconych” nic nie jest w pełni jasne.
Zobacz też:
Komentarze
Odpowiedzi: 4 do wpisu “Zakoceni, sez.1, odc.2. Tajemnica rodu”Zostaw swój komentarz. Jeśli chcesz mieć własny obrazek obok komentarza skorzystaj ze strony gravatar!

Po tym tekście wnioskuję, że w moim ogrodzie toczy się afrykańska wersja “Zakoconych”;) Nastąpiła gwałtowna kumulacja czarnych kocic i czarnych kociąt, które gubią się i liczą na to, że odniosę je do mleczarni, do jakiejkolwiek. Efekt jest taki, że kotki wychowują kociaki różnej wielkości i o różnym stopniu zsocjalizowania. Ale najwidoczniej nie przeszkadza im wymienianie się dziećmi, w końcu to kocia “Moda na sukces”;)
Ale jak by był spokrewniony z tym z 2007, to by nie było rewelacji, jak w rasowej telenoweli. Zbyt podobny jest do niego, zero dramatyzmu. Rewelacja by była, gdyby się okazało, że to np. syn albo brat Katii jest, odrodził się i po latach wygnania, cudownym zrządzeniem losu powrócił na łono rodziny. Albo coś w ten deseń…
A ile bedzie zabawy przy podziale spadku, tj. terytorium z darmowym wyszynkiem
No nie, to chyba niemozliwe – Katia pochodzi z Konstancina, wiec koligacji szukalibysmy raczej wsrod kotow, ktore zasiedlaja tam rezydencje celebrytow (zreszta Katia maniery ma wybitnie celebryckie). Natomiast czarno-bialych kotow w naszej okolicy jest sporo – ciagle przezywamy podejrzane kocie deja vu.