Na wysokościach
26 stycznia 2011
Widok Katii spacerującej po balkonowej barierce zawsze doprowadzał nas do nadciśnienia. Katia doskonale o tym wiedziała, więc żeby nas dobić, robiła na tej śliskiej, zaokrąglonej barierce zawroty i nawroty.
Ale to jeszcze nic w porównaniu z TYM kotem.
Zobacz też:
Komentarze
Odpowiedzi: 5 do wpisu “Na wysokościach”Zostaw swój komentarz. Jeśli chcesz mieć własny obrazek obok komentarza skorzystaj ze strony gravatar!
Eee, nie liczy się. Barierka za szeroka
A to po prostu jest kot muzułmanin
Szkoda, że niektórzy jeszcze nie widzą, że koty nie zawsze spadają na cztery łapy. Lepiej, żeby się o tym nie przekonali na swoim kocie!
Mi to wygląda na głęboką medytację… właściciel zachował się naprawdę nietaktownie, budząc kota z medytacji.
Niezłe
Ale ryzykowne. Mój kot potrafi zlecieć z hamaczka albo oparcia kanapy, jak się wierci w czasie snu, a co dopiero z takiej barierki. Brrr…
No strasznie ryzykowne. Chyba ze kot ma pod balkonem jakas instalacje z poduszek, o ktorej nie wiemy.