28 marca 2011
Heheh
Mała rzecz, a cieszy ![]()
21 marca 2011
Transmisja live z karmnika dla sikorek trwała całą zimę. Dla kotów było to wyjątkowe doświadczenie: patrzeć, jak posila się ich posiłek. I do samego końca łudziły się nadzieją, że ten apetyczny latający pokarm któregoś razu da się upolować. Z braku możliwości nerwowo szczekały przez szybę (dla niewtajemniczonych: koty z zasady miauczą, ale zdarza im się także szczekać. Jest to kolejny przejaw wyższości kotów nad psami, które umieją tylko szczekać).
Na zdjęciu: Katia sprawdza, czy w karmniku nie pozostawiono czegoś do zjedzenia. Na przykład sikorki, chociaż gołąbek też byłby smaczny.
Kącik wspomnień: parę lat temu nasz rodzinny kot Fredzik do karmnika wszedł w całości. Ponieważ kot Fredzik ważył wówczas 8 kg, szczelnie wypełnił sobą karmnik, nie pozostawiając miejsca dla sikorek. Ptaki przyglądały się temu w osłupieniu.
14 marca 2011
Kot postanowił zapracować na swoją miskę. Podczas jednej z wieczornych wizyt znaleźliśmy w piwnicy zdekompletowanego szczura i bardzo, ale to bardzo dumnego z siebie kota.
Tym samym kot definitywnie rozstrzygnął kwestię, która powraca w sąsiedzkich dyskusjach, ilekroć wyciąga się tzw. argument z kociej użyteczności: czy syty kot będzie polować na gryzonie? No więc pewnie, że będzie. Gdyby Wasz sąsiad był kotem, też by polował. Instynkt to instynkt. Amen.
(Ze zrozumiałych względów zdjęcia nie zamieszczamy.)
8 marca 2011
… kocie łapy stały się chwytne, a drzwi są zamknięte tylko na klamkę.
2 marca 2011
Nowe, rewolucyjne podejście do tzw. Problemu Kota na Blacie w projekcie Emily Wettstein. Zamiast tracić nerwy na spędzanie kota ze stołu, zamiast tracić głos na bezproduktywne okrzyki, kiedy kot siada tyłkiem w talerzu, po prostu kupcie kotu ten stół. Obecność świeżej zieleniny gwarantuje, że kot zignoruje inne stoły. (No, chyba że będą na nich leżeć świeże ryby, ale to już inna historia).
Inne rozwiązanie Problemu Kota na Blacie (w wariancie biurkowym) możecie zobaczyć tu.