Kuchnia TV

21 marca 2011

Transmisja live z karmnika dla sikorek trwała całą zimę. Dla kotów było to wyjątkowe doświadczenie: patrzeć, jak posila się ich posiłek. I do samego końca łudziły się nadzieją, że ten apetyczny latający pokarm któregoś razu da się upolować. Z braku możliwości nerwowo szczekały przez szybę (dla niewtajemniczonych: koty z zasady miauczą, ale zdarza im się także szczekać. Jest to kolejny przejaw wyższości kotów nad psami, które umieją tylko szczekać).

Na zdjęciu: Katia sprawdza, czy w karmniku nie pozostawiono czegoś do zjedzenia. Na przykład sikorki, chociaż gołąbek też byłby smaczny.

Kącik wspomnień: parę lat temu nasz rodzinny kot Fredzik do karmnika wszedł w całości. Ponieważ kot Fredzik ważył wówczas 8 kg, szczelnie wypełnił sobą karmnik, nie pozostawiając miejsca dla sikorek. Ptaki przyglądały się temu w osłupieniu.



Zobacz też:

Rodzeństwo z rozsądku
Rude koty czekają na złotą polską jesień
Nieoczekiwane skutki sesji fotograficznej, czyli jak robić zdjęcia warzyw w obecności kota
TwitterBlipWykopEmailGoogle GmailPinterestShare

Komentarze

Odpowiedzi: 10 do wpisu “Kuchnia TV”
  1. jagus161 mówi:

    A to musiał być niesamowity widok, gdy Fredzik wypełnił sobą jadłodajnie dla fruwających. Jak opuścił to niezwykłe miejsce??

  2. edel mówi:

    Nasze ptaszyny posilają się słoninką zawieszoną na gałęzi. Kot Dżinks za nic miał prawa fizyki, według których tłusty kocur nie ma prawa utrzymać się na końcu cienkiej gałązki. Fizyka swoją drogą, a koty swoją.

  3. Marta mówi:

    No właśnie. Kot Schrödingera być może mógłby nam wyjaśnić te zadziwiające zjawiska, ale wolimy nie otwierać pudełka…. A Fredzik, jak to Fredzik, mimo swojej imponującej masy potrafi wejść wszędzie i nawet stamtąd zejść. Zdaje się, że opanował umiejętność błyskawicznej kompresji. I dekompresji.

  4. Ewa mówi:

    Ach te kociaste! Dzięki za kolejną cudną kocią opowieść. Uśmiałam się czytając historię Fredzika!
    Pozdrowienia!

  5. Elżbieta mówi:

    Dzięki za pocieszenie,że nasz kot nie jest dziwny. Gdy zaczął szczekać na ptaki mieliśmy ubaw. A tu się okazuje, że nie on jeden tak reaguje.

  6. 4_dina mówi:

    Moj Minio czasem poszczekuje, np. dzisiaj rano na dzien dobry wydal z siebie jedno krotkie szczekniecie i wlazl pod koldre zeby sie poprzytulac ;-)

  7. rudomi mówi:

    Fredzik na pewno podejrzał kota Simona: http://bit.ly/hVPfWY. Albo odwrotnie, to kot Simona podejrzał Fredzika!
    Muszę Was zmartwić, są miauczące psy… http://bit.ly/fyaq32. Choć jeden wyjątek nie czyni reguły!
    A szczekające koty są w tym szczekaniu doskonałe.

  8. Marta mówi:

    Miauczacy pies? Rudomi, zdruzgotaliscie nam swiatopoglad! Pocieszamy sie, ze to wyjatek wyjatkow.

  9. Marta mówi:

    Mishka rulez!

Zostaw swój komentarz. Jeśli chcesz mieć własny obrazek obok komentarza skorzystaj ze strony gravatar!