Wiosna! Przynajmniej na stole
2 marca 2011
Nowe, rewolucyjne podejście do tzw. Problemu Kota na Blacie w projekcie Emily Wettstein. Zamiast tracić nerwy na spędzanie kota ze stołu, zamiast tracić głos na bezproduktywne okrzyki, kiedy kot siada tyłkiem w talerzu, po prostu kupcie kotu ten stół. Obecność świeżej zieleniny gwarantuje, że kot zignoruje inne stoły. (No, chyba że będą na nich leżeć świeże ryby, ale to już inna historia).
Inne rozwiązanie Problemu Kota na Blacie (w wariancie biurkowym) możecie zobaczyć tu.
Zobacz też:
Komentarze
Jedna odpowiedź do wpisu “Wiosna! Przynajmniej na stole”Zostaw swój komentarz. Jeśli chcesz mieć własny obrazek obok komentarza skorzystaj ze strony gravatar!

Czego to ludzie nie wymyślą…
Swoją drogą, ciekawe, czy ktoś kiedyś zbadał wpływ kota na kreatywność człowieka…
Bo że ten wpływ jest, to nie ma wątpliwości, jak się popatrzy na ten blat…