Zakoceni, sez.2, odc.5. Szok
11 maja 2011
No i co wyszło na jaw w lecznicy? Kosmo jest już wykastrowany.
Pozdrawiamy i z radości idziemy się upić.
Zobacz też:
Komentarze
Odpowiedzi: 9 do wpisu “Zakoceni, sez.2, odc.5. Szok”Zostaw swój komentarz. Jeśli chcesz mieć własny obrazek obok komentarza skorzystaj ze strony gravatar!
no i czego nic nie mówił?! ;o)
W pierwszej chwili myślałam, że Kosmo okazał się kobietą:)
Ło matko, to nawet w Modzie na sukces podobnego zwrotu wydarzeń by nie wymyślili
Ale to znaczy, że co, że Kosmoś wcześniej miał właściciela? To czemu na początku był taki niedostępny dla ludzi (w sensie – dziki)? Hmm, a może to jakaś wada genetyczna, albo niedorozwój?
Lekarz badał go wnikliwie, zresztą od dawna nas dziwił brak kocurzego zapachu w ogrodzie. Jak nic Farinelli. Ostatni kastrat. Kiedy przybył do nas, wyglądał na chłopaka, nie kociaka, więc pewnie scenariusz był taki: opiekowały się nim okoliczne karmicielki, wykastrowały, a on na wiosnę znalazł sobie uroczą miejscówkę i osiadł. Chyba że to zguba. Napięcie rośnie.
O, to się wam upiekło.
Fajnie, niełatwo doglądać półdzikiego kota… chyba że on już jest 100% niedziki?
hie hie
! to ja się też poproszę o upicie?…
pijmy wszyscy za zdrowie!
Całe szczęście, że Was Kosmoś znalazł, bo taki – mówiąc wprost – odjajczony, to chyba nie do końca sobie radził w walkach z innymi kocurami (przynajmniej tak słyszałam, że kocury zatracają “zadziorność” po kastracji).
odgłosy kilku ‘dymów’ z dołu było słychać parokrotnie – jednak walczy chlopak o miejscowke