Wysoki sąd trochę się pomylił
27 czerwca 2011
Historia sprzed paru miesięcy, ale korci nas, żeby ją przypomnieć. O tym, jak amerykański kot został powołany do ławy przysięgłych w lokalnym sądzie. I jak trudno było wytłumaczyć sędziemu, że Sal Esponito nie może stawić się w sądzie, ponieważ nie mówi po angielsku, nie rozumie idei sądownictwa i last but not least, jest kotem.
Więcej do poczytania o sądowym failu z Bostonu – tutaj.
Zobacz też:
Komentarze
Odpowiedzi: 4 do wpisu “Wysoki sąd trochę się pomylił”Zostaw swój komentarz. Jeśli chcesz mieć własny obrazek obok komentarza skorzystaj ze strony gravatar!
Mój kot jest przekupny, stronniczy i przekupny. Mam nadzieję, że nie dojdzie do ekspansji kotów w sądownictwie.
Ale z drugiej strony – dzięki kotom-ławnikom na bank zapadałyby surowsze kary dla zwyrodnialców znęcających się na d zwierzętami…
A swoją drogą… chciałabym zobaczyć minę takiego właściciela kota, który dostaje do ręki wezwanie do sądu dla kota, hehe
)
nasze mogliby od razu aresztowac za to, co robią z naszymi ubraniami