Tygrysy do adopcji
31 sierpnia 2011
Małe, rude, nadrzewne, do wzięcia od zaraz z okolic Zalesia Górnego pod Warszawą. Info od tymczasowej opiekunki – na końcu postu, a kontakt do niej – na priv, poprzez formularz kontaktowy Kociarstwa.
Parę słów o kotach od opiekunki:
“Szylkretowa dzikuska rezydentka okociła się w nocy z 21 na 22 czerwca. W miocie było 5 kotków: szylkretowa kociczka, 1 kocurek czarny i 3 kocurki rudzielce garfieldowate. Kocica jest bardzo drobna, wręcz chuda mimo, że jedzenie pochłania jak odkurzacz. Je co najmniej tyle ile dwa moje stare koty, Pasqal (kocur) i Spinoza (kocica), razem.
Dwa garfieldowate kocurki są jak jednojajowe, nie do odróżnienia. Razem rozrabiają, razem śpią, nawet na jedzenie do kocicy przychodzą razem. Są bardzo energiczne i silne. Jedzą samodzielnie, a kotka uczy je polować. Są bardzo przyjazne i pełne zaufania. Wystarczy przysunąć rękę i odzywają się małe traktorki. Ładnie korzystają z kuwety, mimo, że wychodzą na zewnątrz domu. Straciły już zainteresowanie wspinaniem na półki biblioteki, więc książki już nie spadają na podłogę.
Są zdrowe, ale to informacja ode mnie z obserwacji, poparta tylko moją 9-letnią wiedzą o kotach. Nie byliśmy z nimi u weterynarza.”
Zobacz też:
Komentarze
Odpowiedzi: 15 do wpisu “Tygrysy do adopcji”Zostaw swój komentarz. Jeśli chcesz mieć własny obrazek obok komentarza skorzystaj ze strony gravatar!



Jakie cudne!!!!
Jednak musimy zainwestować w jakiś duży dom na wsi, bo w takich wypadkach to ja najchętniej zgarnęłabym je wszystkie.
Z chęcią rozreklamowuję ten wpis na FB i trzymam kciuki za maluchy.
Jakie piękne Tygrysy
! Kciuki za domki dla nich!
Ależ piękne….
rozgłaszajcie!
piękne kotki
udostępniłam na FB
Śliczne są!! Trzeba im super domki znaleźć. Rozgłaszajcie, rozgłaszajcie! A co z dzikuską będzie?
Pozdrawiam i zapraszam do nas.
Dziękuję, za wszystkie pochwały moich podopiecznych. Kociaki są do oglądania na Facebooku udostępnione dla wszystkich.
, ale i tak chętnie zostawiłabym wszystkie u siebie, tylko to już byłoby 8 !!!! ;( Dziś do nowych domów pojechały 2. Mała szylkretka będzie miała na imię Kira i do towarzystwa 2 starsze koty i małego psa. Jeden z garfieldowatych Tigerów trafił do miłych ludzi i ich córeczki Zuzi.
Demolują nam salon – nie da się dosprzątać
We wtorek najbliższy wyjedzie parka – czarny i 2gi tygrysek. Trochę nam jednak smutno oddawać kiciusie.
Aj, zapomniałam napisać o dzikusce.
Zostaje u nas. Muszę w końcu wymyślić jej imię. W środę jedziemy do weta na sterylizację.
Chyba nawet się nie zorientowała, że ma mniej dzieci. Nadal będzie kotem wolnym, ze stałym zaproszeniem do domu. Wątpliwości budzi we tylko, czy pogodzą się ze Spinozą, która wciąż odmawia jedzenia w kuchni i znika na całe dnie. Na razie omijają się szerokim łukiem, ale już bez syczenia.
czy to znaczy, ze wszystkie tygrysy juz znalazly dom?
Kasiu, skoro już na siebie nie syczą, to jest całkiem nieźle.
Dogadają się, trzeba tylko jeszcze trochę czasu i podopieszczania Spinozy, żeby sobie nie pomyślała że już się nie liczy w tym domu.
Gratulacje dla maluchów które już znalazły domki!
Miałam masę pracy i zaniedbałam zaglądanie tutaj.
Jest w świetnej formie i dziś wydzierając się w niebo głosy dostarczyła „w prezencie” 3 myszy. Ze Spinozą nadal omijają się szerokim łukiem, ale Spinka na szczęście zrezygnowała z jedzenia w naszej sypialni i wreszcie wróciła już do kuchennej stołówki. W nocy wszystkie trzy kociska zgodnie okupują naszą sypialnię. Widać już jesień.
za życzliwość i pomocną dłoń.
Zajrzę niebawem.
Wszystkie kociaki znalazły domy !!! UF
Teraz nieco nam smutno i pusto bez tej bandy w domu.
Troszkę się wszystko poprzesuwało czasowo i szylkretka dopiero od tygodnia jest po sterylizacji. Nadal nie mam dla niej imienia. Może macie jakieś pomysły
Ciężko się pisze z Pasqalem zalegającym na biurku między mną, a klawiaturą komputera z łebkiem oczywiście na mojej lewej ręce.
Kochani KOCIARZE wielkie dzięki
Znowu piszę z prośbą o pomoc. !!!!
Kochani KOCIARZE jeden z garfieldowatych ponownie szuka domu. Pan, który go adoptował chce kiciusia oddać, bo wyjeżdża!!! Termin – koniecznie przed Wigilią.
Jestem zła – „tego nie robi się kotu”
Mama-kotka tego młodzieńca zadomowiła się u nas. Nazwałam ją Cizia. Już nie wygląda na zagłodzoną i bardzo wyładniała. Z Pasqalem bardzo się lubią, a z kotką Spinozą tolerują się, choć od czasu do czasu wybuchają awantury.
Kochani KOCIARZE, to znowu ja.
Jeden z moich garfieldowatych znowu szuka domu. Pan Zayid, który go adoptował musi niestety wyjechać. Do 24 grudnia muszę znaleźć rudzielcowi dobry dom, żeby już nikt go nigdy nie oddawał. „TEGO nie robi się kotu”.
Pomóżcie! Oczywiście na tymczasem,jeśli nie będzie wyjścia, przyjmę go z powrotem.
Na stałe niestety odpada. Mam już 3 sierściuszki, bo szylkretowa mama-kocia zadomowiła się u mnie. Z Pasqalem bardzo się polubili, a ze Spinozą tolerują się, ale czasem mam dom pełen kociej wojny.
K.
Nie zaglądałam tu dawno, a powinnam napisać.
Ciekawe jak to się przełoży na jego dietę 
KOTY to potęga.
Historia z ponownym szukaniem domu dla jednego tygrysów zakończyła się szczęśliwie tuż przed Wigilią
Pręgowany szczęściarz ma nowy dom i to korzystniejszy. Nie dosyć, że zmienił miejsko-mieszkaniowe ciasne lokum na dom z ogrodem, to trafił do właściciela sieci restauracji sushi
A swoją drogą teraz nikt mu nie zabroni buszować po okolicy. Rudy łobuz wie co to klamka iświetnie sobie radzi z otwieraniem drzwi
K.:)
do właściciela sieci restauracji sushi – rany, to brzmi jak jakiś koci sen życia