Urodzinowo

14 września 2011

Miało być miło, a wyszło jak zwykle. Na 9. urodziny Katii chcieliśmy sprawić jej przyjemność, zabierając na sentymentalną przejażdżkę i energetyzujący spacer po ogrodzie. W obu przypadkach kot najpierw bardzo nie chciał wyjść, potem bardzo nie chciał wrócić. A później się zaczęło: od soboty wieczór kot siedzi pod drzwiami i drze się, żeby go wypuścić. Dokąd? Nie wiemy. Wiemy tylko, że na następne urodziny Katia otrzyma od nas najserdeczniejsze życzenia bez prezentów.

Na zdjęciu: szanowna jubilatka przechadza się po ogrodzie. Całość zeżartej wówczas trawy zwróci następnego dnia.



Zobacz też:

Crazy for you
Inauguracja sezonu grzewczego
Rude koty czekają na złotą polską jesień
TwitterBlipWykopEmailGoogle GmailPinterestShare

Komentarze

Odpowiedzi: 6 do wpisu “Urodzinowo”
  1. Krystyna mówi:

    Oho jakie śliczne czarne pasy.
    No tak teraz nie chce się codziennie z kotkiem na spacer.
    Dlatego wolę kotki a nie pieski,
    nie trzeba chodzić na spacery :-) ))
    Po co było pokazywać drogę ? :-)

  2. Barbarka mówi:

    Wszystkiego najlepszego Szanownej Jubilatce :)
    Tyle lat z kotkiem i jeszcze nie wiecie, że nie należy pokazywać nowości? :) )))
    Mój mężczyzna nauczył naszego pierwszego kotka wychodzić na klatkę schodową w bloku. Wskutek tej nauki kociak całe dnie spędzał pod drzwiami wyjściowymi miałcząc żałośnie.

  3. mag:) mówi:

    Wszystkiego najlepszego Katia!! Duuużo spacerów, duuuuużo ryby, duuuużo miejsca na kanapie/kaloryferze/parapecie, czy gdzie tam jeszcze szanowna raczy się rozłożyć i wiele wiele lat z autorami bloga :)

  4. Krystyna mówi:

    Przez te problemy z Wami,:-)))
    to życzeń jubilatce nie złożyłam.

    Wszystkiego naj naj naj życzę !
    Co najmniej drugiej dziewiątki lat !

  5. rzeka mówi:

    Ech, spóźniłam się trochę… Ale Katii życzymy z Tymkiem stu lat! :-)

  6. daria_as mówi:

    Sto lat ode mnie i mojego Fidelka :)

    Na marginesie – ja byłam na tyle głupia, że wymusiłam na mężu osiatkowanie tarasu, nauczyłam kota wychodzić na ten taras, a teraz mam problem, bo się zimno robi i mój devon na dwór nie będzie mógł wychodzić. Będzie wycie pod drzwiami :(

Zostaw swój komentarz. Jeśli chcesz mieć własny obrazek obok komentarza skorzystaj ze strony gravatar!