Kolejny przedmiot z Gabinetu kocich osobliwości (vide: woda dla kota o zapachu ryby). Przedstawiamy ultrafioletowy lokalizator kocich odchodów.
Według opisu producenta, lokalizator namierza wszystkie ślady kocich przestępstw popełnionych poza kuwetą – ślady płynne oraz stałe, na różnych rodzajach podłoża. Wystarczy zaciemnić pomieszczenie, a dowód przestępstwa, nawet ten stary i dobrze ukryty, staje się widoczny.
Strzeżcie się, koty! Przy takim sprzęcie już nie będzie domniemania niewinności.
W ramach kontynuacji cyklu: koty, które nas urzekły.
Ten kot występuje w projekcie artystycznym. Mimo że nie był planowany jako część projektu, kot tak bardzo chciał w nim uczestniczyć, że wprosił się do sesji i nawet zaczął projekt zjadać.
Art & Cat by Dominik Cymer. Więcej kotów, a także innych zwierząt, ludzi i rzeczy w niesamowitych konfiguracjach na stronie dominikcymer.pl i blogu Drawhead.
Pierwszy numer pierwszego wydawnictwa w całości poświęconego teorii praw zwierząt, przygotowanego przez Fundację Viva!.
Linkuję z radością i dumą, ponieważ w środku jest artykuł Toma Regana, jednego z głównych teoretyków praw zwierząt, pt. “Prawa zwierząt i przyszłych pokoleń” – bardzo ciekawy tekst filozoficzny (sic), który przetłumaczyłam do Zeszytów wspólnie ze znajomym.
Więcej o Zeszytach na blogu Vivy!, a sama publikacja do kupienia w sklepiku Vivy! (za jedyne 5 złotych!).
Z cyklu: koty, które nas urzekły. Kocia księżniczka na ilustracji Oli Marchockiej. Jest słodka i ma pewien drobny problem, o którym nie wypada mówić głośno, a który zawarty jest w tytule: Princess Pink Diarrhea. Pssst.
Z cyklu: rzeczy, które bardzo chcielibyśmy mieć. Etui na laptop z kotami zaprojektowane przez francuską rysowniczkę Lucile Gomez. Wśród kilkuset kotów na froncie – diabelsko urodziwy czarny kot, bohater bloga Francuzki, Mephistofelix (pięknie rysowany blog!).
Etui można zdobyć poprzez sklep online belgijskiej firmy Tribbes za około 50 euro (plus koszt przesyłki). Jak to jest z dostawą za granicę, dowiemy się, kiedy przypomnimy sobie francuski.
Uwaga: dziwne. W serii króciutkich animacji amerykańskiego rysownika Alana Foremana pt. Cat Slap kot jest traktowany m.in. piłą łańcuchową, laserem, magiczną różdżką i radioaktywną substancją. Brzmi niebezpiecznie, ale rzecz w tym, że w finale i tak zwycięża kot.
Cokolwiek by się działo, jakkolwiek byłby unicestwiany, kot wygrywa (i odgrywa się w pięknym, unikalnie kocim stylu).
Więcej na stronie Cat Slap.
Kot domowy przemieszcza się po domu całkowicie swobodnie, co oznacza, że po meblach przechadza się z równą swobodą, jak po prawie wyschniętym praniu, sprzętach elektronicznych, delikatnej szklanej zastawie odziedziczonej po pradziadkach, jak również po klawiaturze komputera.
Kocia przechadzka po klawiaturze to jednak problem donioślejszy niż zwykłe przejście kota po świeżo upranym prześcieradle, ponieważ klawiatura, w odróżnieniu od prześcieradła, posiada klawisze oraz skróty, odpowiadające m.in. za takie funkcje jak PRZENIEŚ DO KOSZA lub, co gorsza, USUŃ TRWALE.
Ponieważ przeciętny kot ma głęboko gdzieś, co nam trwale usuwa z dysku (on po prostu zmierza z punktu A do B, i bardzo mu się śpieszy), pewien sprytny programista stworzył specjalną aplikację komputerową zabezpieczającą system przed kocimi łapkami (catproofing). PawSense wykrywa ruchy kota na klawiaturze, blokuje wprowadzanie danych i wydaje odstraszający zwierzę dźwięk. Działa na większości systemów operacyjnych i kosztuje niecałe 20 dolarów.
Twórca aplikacji sam przyznaje, że PawSense to pomysł z gatunku zabawnych: “Pomyślałem sobie, że jeszcze zabawniej byłoby urzeczywistnić ten pomysł, pisząc program, z którego parę osób skorzysta”.
Na pierwszy rzut oka pomysł wydaje się niegłupi. Kamizelka ratunkowa dla kota lub psa Pet Evacuation Jacket ma zabezpieczać zwierzę podczas pożaru, trzęsienia ziemi czy innego rodzaju katastrofy, która wymaga szybkiej ewakuacji. Wykonana jest z ognioodpornego materiału, stosowanego w japońskich kombinezonach strażackich, wyposażona w akcesoria takie jak miska, dzwoneczek, bandaże, olejek uspokajający, a nawet miniaturowe radio. W zestawie jest też zapas wody i suchego pokarmu. Kamizelkę zaprojektowali – oczywiście! – Japończycy (podobnie jak dom dla kota czy serię ubranek, które przemieniają kota w żabę, krowę albo dworzanina Ludwika XV).
No dobrze, a teraz wróćmy do rzeczywistości. Ktokolwiek kiedykolwiek nakładał na kota cokolwiek, np. szelki, doskonale wie, że kot w takiej sytuacji będzie usiłował odgryźć szelki razem z ręką. Jak wygląda zakładanie kotu kamizelki ratunkowej wypełnionej jedzeniem, olejkami aromatycznymi oraz radioodbiornikiem, kiedy właśnie trwa pożar lub trzęsienie ziemi – strach sobie wyobrazić. Prawdopodobnie sami będziemy potrzebować kamizelki, żeby zabezpieczyć się przed kotem.
Podczas gdy Pierwszym Zwierzęciem Ameryki jest pies, na Kremlu rządzi kot – prezydencki kot Dorofiej.
Dorofiej zaczął działalność polityczną na długo przed wyborami prezydenckimi. Jak podają międzynarodowe źródła, przed laty kot Miedwiediewa pobił się z kotem Gorbaczowa (było to w czasach, kiedy politycy mieszkali w sąsiedztwie). I przegrał, o czym donoszą międzynarodowe źródła.
Na niebie pierwsza gwiazdka. Domownicy zasiadają do stołu.
Jeden z domowników dochodzi do wniosku, że siedzenie przy stole nie pozwala mu w pełni odczuć świątecznej atmosfery i postanawia zająć miejsce na stole.
Pozostali domownicy, dla których tego wieczora zabrakło już krzeseł, próbują przekonać go do zejścia ze stołu (na zdjęciu widoczny tzw. perswazyjny palec).