Ciapki łapki

1 września 2010

Głęboki remont. W tle przedpokój osnuty pyłem.

Kot starszy: No dobra, więc plan jest taki. Najpierw idziemy się wytarzać, a potem ty na prawo,  ja na lewo i przechodzimy powoli przez wszystkie drewniane, brązowe powierzchnie, zostawiając na nich ślady. Czaisz?

Kot młodszy (entuzjastycznie): Tak! Tak! Tak! To będzie superfajne!

Tuptają w stronę przedpokoju. Kurtyna.  (Opcjonalnie kurtyna z folii malarskiej).

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Koty tropikalne

18 lipca 2010

30 stopni w cieniu. Katia przetacza się po domu w poszukiwaniu miejsc zacienionych. Leonowi śniło się, że jest rasowym bezwłosym sfinksem kanadyjskim. Przebudzony, z przerażeniem odkrył, że jednak ma sierść, a temperatura wciąż sięga 30 stopni w cieniu .

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Dobrze być kotem (latem)

11 czerwca 2010

Latem kociarstwo popada w stan szczęśliwości. Jest ciepło i zielono, a w powietrzu krążą małe porcje smacznych i pożywnych posiłków, które z łatwością można upolować.

Tak więc latem nie jesteśmy już kotom do szczęścia potrzebni, no chyba że w kuchni, w związku z pustą miską.

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Myszki? Muszki?

31 maja 2010

Co ci się śniło, kocie?

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Kompakt kot

1 maja 2010

W informatyce nazywa się to kompresją. W naturze proces ten polega na wypełnieniu 5-kilogramowym kotem pudełka o wymiarach 26/21/10 cm. Jeśli kotu uda się upchnąć w całości, jest to kompresja bezstratna. Z kompresją stratną mamy do czynienia wówczas, kiedy poza pudłem pozostaje ogon albo fragment łapy.

Na zdjęciu – dobrze skompresowana Katia (w pudełku, w którym leży od grudnia).

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Przepraszam, ręce chcę sobie umyć…

14 marca 2010

…Umyjesz sobie później.

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Komitet powitalny

12 marca 2010

Po oficjalnej części ceremonii powitalnej, która odbyła się w przedpokoju, oraz rytualnym obwąchaniu torby (może coś przywieźli? może coś do żarcia?), Komitet Powitalny udał się w okolice miski w oczekiwaniu na bankiet.

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Szczyt wszystkiego

12 lutego 2010

Szczytem wszystkiego jest przebywanie w pudle na pawlaczu. Jednoczesne Bycie Wyżej oraz Bycie w Pudle, a więc to, na czym kotom domowym zależy najbardziej.

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Kot, remont, tynk

8 lutego 2010

Życzliwy radzi: na czas remontu lepiej wywieźć koty gdzieś, gdzie remontu nie ma.

Podczas prac remontowych ujawniają się w kotach najgorsze cechy charakteru. Na przykład panikarstwo. Spanikowany kot myli łóżko z kuwetą, i w tym właśnie momencie zaczynają się poważne kłopoty – spróbujcie wyprać pościel, nie mając ciepłej wody w łazience albo nie mając nawet łazienki, bo pomieszczenie okupuje właśnie trzech hydraulików, którzy demolują ściany i domagają się kawy.

Kiedy zastanawiacie się, jak uprać pościel bez użycia wody, drugi kot nawiązuje znajomość z trzema hydraulikami, bo w okolicznościach remontowych ujawniła mu się tzw. wrodzona ciekawość świata.

Na zdjęciu: ciekawa świata Katia pilnuje gazomierza.

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Najsłabszy osobnik w stadzie

6 stycznia 2010

To ten, którego zmusza się do wydania posiłku za pomocą miauków, którego się drapie w celu obudzenia oraz wydania posiłku, którego się gryzie po nogach w ramach protestu wobec czegoś, na przykład wobec niewydania posiłku. Ten, który zawsze na wszystko się zgadza, pozwala sobie wskoczyć na głowę, a potem wydaje posiłek.

Najsłabszy osobnik w każdym domowym stadzie. Człowiek.

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Kocimiętka. To działa!

5 stycznia 2010

Jedyna skuteczna metoda natychmiastowej pacyfikacji kota. Kiedy nasze koty stają się zbyt namolne, kiedy włażą gościom na głowę, pod spódnicę albo grzebią im w torbach, wtedy wyciągamy magiczne metalowe pudełko z kocimiętką.

Na zdjęciach:  zabawki z kocimiętką o wymownej nazwie “Stinkies” i kot w stanie pacyfikacji.

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Kot balsamiczny

20 grudnia 2009

Jest to kot o właściwościach łagodząco-kojących. Kiedy marzną stopy, słońca uparcie nie ma, kiedy wszystko jakoś tak pobrzydło, kot balsamiczny przychodzi mrucząc i okazuje uczucie miłości.

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Znany polski lobbysta

28 listopada 2009

lobbystaLobbuje na rzecz zwiększenia racji żywieniowych. W tej sprawie spotykał się już z przedstawicielami rządzącej koalicji, prowadził też rozmowy z politykami partii opozycyjnej. Z posiadanych przez nas informacji wynika, że w zamian za uzyskanie korzyści pokarmowych proponuje uczucie miłości.

Podejrzewany o mataczenie. Aktualnie przebywa w okolicach miski.

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Kot jako lambrekin

2 września 2009

Lambrekin (za Wikipedią) – z francuskiego lambrequin; krótka zasłona lub firanka, umieszczana nad oknem lub drzwiami. Wieńczy baldachim, namiot lub framugę okna.

W tym wypadku okno zwieńczone jest kotem.

I kot za cholerę nie chce z tego okna zejść.

katianafirance1_minikatianafirance2_mini

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Muszki, ptaszki i pszczółki, czyli kocie lato na balkonie

30 sierpnia 2009

kot_na_balkonieCodziennie rano koty ustawiają się pod drzwiami na balkon i żądają wypuszczenia. Wracają do mieszkania dopiero pod wieczór, po szaleństwie polowań na ćmy. W ciągu dnia wylegują się na słońcu i w cieniu, na leżaku i pod leżakiem, śpiąc i drzemiąc razem i osobno.

Bardzo ważna jest obecność w powietrzu drobnych istot latających. Ptaki się ogląda, w oddaleniu. Pszczoły strąca się z winorośli łapą. Na muchy, muszki i ćmy z kolei się poluje. Można je potem zjeść albo nie zjadać, tylko obserwować, jak machają skrzydełkami i usiłują wyswobodzić się spod kociej łapy. Można też znudzić się muszką, pozostawić ją w stanie udręki i pójść się zdrzemnąć na leżaku. Albo pod leżakiem.

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Termoregulacja

17 sierpnia 2009

wentylacja

Pozycja Leona w czasie upału.

Wysoki stopień rozciągnięcia ciała sprzyja wydalaniu ciepła z organizmu poprzez futro.

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Szambo komando

22 lipca 2009

kuweta

Jesteśmy uzbrojeni. Mamy łopatki, szufelki i zmiotki. Wiemy, jak bronić się przed atakiem wielkich wilgotnych grud i umiemy przewidzieć, w którą stronę rozsypie się żwirek. Jesteśmy odporni na lotne bojowe środki toksyczne.

Nic, co odrażające, nie jest nam obce.

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Przełomowe odkrycie naukowe

15 lipca 2009

Brytyjscy naukowcy zajęli się kotami. I odkryli coś, co prawdopodobnie zostało już odkryte w czasach przedhistorycznych. Odkrycia dokonał pierwszy człowiek, który udomowił kota, a stało się to wczesnym rankiem, kiedy prehistoryczny koci opiekun został obudzony przez prehistorycznego kota. Kot był głodny i mruczał.

Cóż takiego odkryli brytyjscy naukowcy (za gazeta.pl, podkreślenia nasze): Czytaj dalej »

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Mokotów, sobota, 23.30. Kocur szary vs. kocur bury. Walka bez walki

13 lipca 2009

Wyższość kota nad człowiekiem polega mniej więcej na tym, że w podobnych okolicznościach dwóch kolesi, z których każdy rości sobie prawo do królowania w dzielnicy, już po trzech minutach dałoby sobie po pyskach.

A dwa mokotowskie kocury kulturalnie, w duchu filozofii non-violence, stykają się głowami, stroszą sierść i wyśpiewują pieśń agresora. I to jak! Kto by się spodziewał, że kot, znany głównie z przymilnych miauków, mruczand i okazjonalnych gniewnych ‘fuków’, jest zdolny wydobyć z siebie takie dźwięki.

Ośpiewywały się dobre dziesięć minut, po czym czarny usiadł, a bury odwrócił się i odszedł – powoli, powoli, jak na filmie odtwarzanym w zwolnionym tempie.

A co najciekawsze, nadal nie wiemy, który wygrał.

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark

Rejtan

6 lipca 2009

Z cyklu: koty w historii Polski.
Położę się Rejtanem i nigdzie nie wyjedziesz.

kot w walizce

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Gmail
  • Share/Bookmark