8 lutego 2009
Kocie gry i zabawy cz.3. Bycie Wyżej.
![]()
Jest to gra, której Terry Pratchett z niezrozumiałych względów nie opisał. Być może Pratchett nie mieszkał nigdy z kotami w warszawskim starym budownictwie, gdzie ściany sięgają trzech metrów, a meble i półki tworzą kondygnacje różnej wysokości – co daje idealne warunki do grania w Bycie Wyżej.
Ponieważ gra zwana Bycie Wyżej polega dokładnie na tym, na co wskazuje jej nazwa. Na byciu wyżej. Niż inne koty.
Sekwencja gry przebiega zawsze według identycznego scenariusza. Na przykład w kuchni. Kot A siedzi na blacie kuchennym (wie, że nie powinien tam siedzieć, ale to już część innej gry prowadzonej z właścicielem mieszkania). W każdym razie siedzi. Pod blat podchodzi kot B. Jest niżej. Dostrzega kota A, który znajduje się wyżej. Patrzy. Patrzy. Patrzy. Coraz bardziej patrzy. I wtedy błyskawicznie rozgrywa się finał: kot B wskakuje na blat, kot A zeskakuje i odchodzi. Kot B siedzi na blacie. Koniec.
W bardziej złożonych odmianach gry koty skaczą po półkach, meblach i plecach, zamieniają się pozycjami i docierają do najwyżej położonych punktów w domu. Któryś z kotów zawsze jest wyżej.