2 października 2008

Koty już nie chcą

Nie chcą z nami mieszkać, coraz gorzej znoszą nasze towarzystwo, wykorzystują każdą okazję, żeby uciec z domu. Wypadają przez balkon, wymykają się, kiedy tylko uchylimy drzwi wejściowe.

Dzień po tym, jak Leon wyleciał do ogrodu, Katia spędziła jakieś dwie godziny na klatce schodowej. Wymknęła się niepostrzeżenie, więc między 20.00 a 22.00 byliśmy przekonani, że kot jest jest gdzieś na terenie domu.

Otóż kota tam nie było. Przez cały ten czas kot był na klatce, żarł kwiatki doniczkowe i wymiotował (a wiemy o tym stąd, że musieliśmy po kocie później sprzątać). Po 22.oo zapukała do nas sąsiadka w towarzystwie naszego kota.

Jest to w sumie przykre, bo człowiek się stara, karmi i robi legowisko przy kaloryferze, podczas gdy kot już nie chce, wolałby gdzie indziej i z kimś innym, w jakimś lepszym kocim świecie.

TwitterBlipWykopEmailShare