26 stycznia 2011

Na wysokościach

Widok Katii spacerującej po balkonowej barierce zawsze doprowadzał nas do nadciśnienia. Katia doskonale o tym wiedziała, więc żeby nas dobić, robiła na tej śliskiej, zaokrąglonej barierce zawroty i nawroty.

Ale to jeszcze nic w porównaniu z TYM kotem.

TwitterBlipWykopEmailShare

11 czerwca 2010

Dobrze być kotem (latem)

Latem kociarstwo popada w stan szczęśliwości. Jest ciepło i zielono, a w powietrzu krążą małe porcje smacznych i pożywnych posiłków, które z łatwością można upolować.

Tak więc latem nie jesteśmy już kotom do szczęścia potrzebni, no chyba że w kuchni, w związku z pustą miską.

TwitterBlipWykopEmailShare

26 listopada 2009

Z poradnika młodego zielarza: jak hodować zioła, kiedy w domu jest kot

kot_ziolaDobra rada: nie hodować.

Opcjonalnie, przemyśleć założenie szczelnie zamkniętej szklarni.

TwitterBlipWykopEmailShare

30 sierpnia 2009

Muszki, ptaszki i pszczółki, czyli kocie lato na balkonie

kot_na_balkonieCodziennie rano koty ustawiają się pod drzwiami na balkon i żądają wypuszczenia. Wracają do mieszkania dopiero pod wieczór, po szaleństwie polowań na ćmy. W ciągu dnia wylegują się na słońcu i w cieniu, na leżaku i pod leżakiem, śpiąc i drzemiąc razem i osobno.

Bardzo ważna jest obecność w powietrzu drobnych istot latających. Ptaki się ogląda, w oddaleniu. Pszczoły strąca się z winorośli łapą. Na muchy, muszki i ćmy z kolei się poluje. Można je potem zjeść albo nie zjadać, tylko obserwować, jak machają skrzydełkami i usiłują wyswobodzić się spod kociej łapy. Można też znudzić się muszką, pozostawić ją w stanie udręki i pójść się zdrzemnąć na leżaku. Albo pod leżakiem.

TwitterBlipWykopEmailShare

29 września 2008

Kot. Nielot.

Tak, tak, wiemy,  że w gruncie rzeczy powinniśmy się wstydzić; nie zamontowaliśmy na balkonie siatki zabezpieczającej przed wypadaniem, kot był zasadniczo nieupilnowany; ostatnia afera z przejściem kota na drugie piętro niczego nas nie nauczyła etc.

Oczywiście, kot wyleciał. Nie leciał długo, zaledwie jedną kondygnację w starym budownictwie; zresztą, leciał zdaje się, etapami – zatrzymując się po drodze na gałęziach dzikiego wina. Mniej więcej tak, jak Bruce Willis zlatuje w filmie z czegoś bardzo wysokiego: w trakcie lotu udaje mu się uwiesić jedną ręką na parapecie, parapet się urywa, zahacza drugą ręką o linię wysokiego napięcia, linia się rwie, Bruce spada, i wtedy podlatuje helikopter i go zgarnia.

Wobec braku helikoptera Leoś zleciał jednak na dół, na porośnięty bluszczem parkan, i tam się zatrzymał.

W takiej chwili myślisz sobie: spokojnie. Bez paniki. Załóż buty. Weź klucz do ogrodu. Nie myśl o tym, że kot może być ranny albo martwy, że zdążył już uciec w głąb ogrodu, skąd nigdy nie wróci, że jak się nie pośpieszysz, zaatakuje do ta dzika ogrodowa kotka. Nie wyobrażaj sobie tych wszystkich złych rzeczy. Idź i ratuj.

Oczywiście, nic mu się nie stało. Przybrudził sobie futro na zielono i lekko się zdenerwował. Po powrocie do domu zaczął się ganiać z Katią.

TwitterBlipWykopEmailShare

29 sierpnia 2008

Kiedy twój kot

Kiedy twój kot postanawia wspiąć się po dzikim winie piętro wyżej, na balkon sąsiadów – i kiedy, no niestety, wspiąć mu się udaje – musi być 6.20 rano, godzina przed odjazdem bardzo ważnego pociągu, który ma cię wywieźć w kluczową dla rozwoju biznesu podróż służbową, jakieś 20 minut przed pojawieniem się taksówki, w której będzie czekał niecierpliwy kierowca i w trakcie śniadania, które ugrzęzło ci w gardle na widok kociego ogona zwisającego z piętra wyżej. Twoi sąsiedzi parę dni temu wyjechali na urlop. Mieszkanie jest puste. Twój kot wychyla się z balkonu i patrzy na czubek twojej głowy. Usiłujesz sobie przypomnieć, na jaki numer dzwoni się po straż pożarną, czy to był 999, 998, a może 997, i rozważasz, czy w tych okolicznościach jakikolwiek strażak mógłby ci pomóc.

Więc kiedy twój kot przemieszcza się ponad twoją głową, twój drugi kot wskakuje na poręcz balkonu, która jest wąska, obła i śliska.

TwitterBlipWykopEmailShare

4 sierpnia 2008

Relaks

kot_relaks@ (Rano znajduje na balkonie foliówkę z mocno zanieczyszczonym kocim żwirkiem. Na torbie siedzi wielka gruba mucha. Wygląda na szczęśliwą).

A w świecie kota – relaks. Pełen relaks, jak na załączonych obrazkach. Objawia się zwłaszcza w wydłużeniu przednich bądź tylnych łapek. Zastanawiające, że im bardziej się kot relaksuje, tym bardziej się napręża. kot_relaks

TwitterBlipWykopEmailShare