30 maja 2011
Sprytny upgrade regału z książkami. Ukryte wśród półek stopnie pozwolą Twojemu kotu dotrzeć Tam, Gdzie Bardzo Chciałby Być, czyli na samym szczycie. A to jeszcze nie koniec atrakcji, ponieważ na górze czeka na kota legowisko z panoramicznym widokiem pokoju.
Kot zaspokaja więc swoją przemożną potrzebę Bycia Wyżej, nie strącając po drodze wielu łatwo strącalnych przedmiotów, jak wazony, ramki ze zdjęciami albo cenne porcelanowe bibeloty.
Pomysł belgijskiego projektanta Corentina Dombrechta – więcej zdjęć i wideo na jego stronie. Znalezisko drapnięte z serwisu Moderncat.


10 grudnia 2010
Moda na filcowanie wkracza w domenę kociego dizajnu. W niemieckiej pracowni powstała kolekcja kocich legowisk z filcu o nazwie Katzenhoehle (kocia nora).


26 listopada 2010
Na jesień proponujemy kotom dwie wersje grzańca.
W wersji ekonomicznej jest to karton położony w strategicznym punkcie tuż nad kaloryferem. Jak wszystkie doraźne i tandetne rozwiązania, sprawdza się świetnie. Katia okupuje go od miesiąca.

A tu wersja premium. Podgrzewane legowiska dla kota wydawały nam się dotąd szczytem rozpusty, ale zmieniliśmy zdanie, kiedy przyszła jesień i koty rozpoczęły okupację grzejników. Legowiska i maty z wkładem grzewczym są już dostępne w PL, w sklepach internetowych i krakowskiej firmie Hedone.

16 listopada 2010
Kolejna wariacja na temat drapaka: Lotus Cat Tower, czyli połączenie wieży obserwacyjnej, drapaka i legowiska.
Idealne do zabawy w Bycie Wyżej.

20 października 2010
Pod marką Kittypod amerykańska projektantka Elisabeth Paige Smith stworzyła kolekcję kocich legowisk wykonanych w całości ze wzmacnianej falistej tektury.
Koty zaspokajają naturalną potrzebę kartonu, a mieszkający z nimi ludzie mogą wreszcie wyrzucić pudełka po butach, które – nooo, tak jakoś wyszło – przez kilka miesięcy służyły kotom za legowiska.
Inne, mniej lub bardziej udane, próby estetycznych ulepszeń kartonu możecie zobaczyć tu albo tu.



28 lipca 2010
Odpowiedzi szukają dziennikarze z New York Times. Do poczytania dwa artykuły – jeden w oryginale na stronie NYT i drugi w polskim tłumaczeniu na Onecie.
Ilustracja drapnięta z NYT, dedykowana polskim producentom drapaków i legowisk, którzy wciąż oferują nam tanią sklejkę pokrytą sztucznym futrem i obleczoną sizalem. Najchętniej w kolorze beżowym. Z obowiązkowym dekoracyjnym śladem kociej łapki.

27 czerwca 2010
Domek dla kota projektu Leo Kempfa. W górnej części – przeszklone schronienie, w dolnej – powierzchnia do drapania. Wykonany na specjalne zamówienie kotki projektanta. (Znalezisko z iq design)



9 maja 2010
Pochodzi z Londynu. Nazywa się WOWBOW. Jest ekskluzywną marką kocich i psich produktów. Na fotkach: prosty naścienny drapak Skritch oraz legowiska z serii Mija – ascetycznie kanciaste, i Loulie – spektakularnie puchate.
Ceny litościwie pomijamy (wiosna przyszła, słońce świeci, po co się frustrować?), a projektom WOWBOW przyznajemy wielkie wow!



17 kwietnia 2010
Stolik zaprojektowany przez japońskie studio Case-Real to ciekawa, choć ryzykowna propozycja wykorzystania kota w charakterze rybki akwariowej. Czy kot zgodziłby się na taką ekspozycję? Czy łaskawie zechciałby się położyć pod szkłem? Jak zniósłby sytuację, w której na blacie pojawia się jedzenie, a kot, zamiast na blacie, znajduje się pod blatem?
Trudno powiedzieć. Natomiast sam stolik, wykonany ze stali, szkła i rattanu, jest minimalistycznie piękny i wprawia nas w głębokie zen.


24 marca 2010
Studio projektowe z USA, które stworzyło ten mebel nazywa się ładnie – Whisker Studio, czyli w wolnym tłumaczeniu Studio Wibrys albo po prostu Studio Wąs.
Wieża Sky Climber to, jak widać, solidny kawał mebla. Wykonana z brzozowej sklejki, z elementami z sizalu na ściankach bocznych, pełni funkcję legowiska, drapaka i wieży obserwacyjnej. Ma 2 metry wysokości.
Nomen omen, koci drapacz chmur.
5 marca 2010

Zaczęło się od kuchennej refleksji estetycznej.
“Siedziałem w swojej kuchni, przyglądałem się miejscu karmienia Oliviera i myślałem sobie, jakie to jest brzydkie – wspomina projektant kanadyjskiej firmy Vurv – Zmieńmy więc najbrzydsze miejsce w całym domu w najładniejsze. Tak właśnie narodziła się linia Wowo!” (podobnie początki działalności wspomina twórca innej kociolubnej marki The Refined Feline).
Wowo i Maow to linie miseczek na karmę – do postawienia na podłodze albo zamontowania na ścianie (na zdjęciach). Oprócz akcesoriów do karmienia Vurv produkuje też legowiska Nest i Pod. Wszystkie akcesoria w wariantach kocim i psim.




10 lutego 2010
Tak rozkoszne, że aż niemoralne. Legowisko w kształcie tunelu z wbudowanym mechanizmem podgrzewającym spód – K&H Thermo Crinkle Tunnel. Według zapewnień producenta, temperatura wewnątrz osiąga 39 stopni, natomiast kot osiąga błogostan. Co musi skutkować tym, że po jakimś czasie kot całkowicie wycofa się z życia towarzyskiego i przeprowadzi do tunelu.

9 stycznia 2010
Mówcie, co chcecie. Nam się ten odcień różu perwersyjnie podoba. Po prostu rusza nas ten róż.
Legowisko dla kota o nazwie Beetle Sofa w ofercie Posh Pet Glamour Boutique.

30 grudnia 2009
Szukając w sklepach kanapy, dowiedzieliśmy się, że kanapy, sofy, fotele występują teraz pod nazwą “wypoczynki”. Kanapę wreszcie kupiliśmy, no i faktycznie okazała się bardzo wypoczynkowa dla naszych kotów, zwłaszcza dla Katii, która wypoczywa na niej przez większość dnia (pozostały czas spędza na wypoczywaniu w innych miejscach). Kiedy na kanapie zalegną nasze dwa wypoczywające koty, bardzo niewiele miejsca zostaje już dla nas.
Dla kotów z silną potrzebą wypoczynku amerykańscy projektanci ze Square Cat Habitat stworzyli cały system mebli. Meble wykonane z bambusa, sklejki i materiału, w najróżniejszych wersjach kolorystycznych. Materiał jest szorstki, więc nadaje się do drapania, a co najważniejsze, po całkowitym wydrapaniu materiałowy wkład można wymienić na nowy – i zabawa znów się zaczyna.
Seria obejmuje kocie “wieże” z półkami, meble mniejsze i większe, schodki i półki, które można zaaranżować tak, by tworzyły cały system kociego wypoczynku.
14 grudnia 2009
Kosmiczny design stworzyli włoscy projektanci z b.pet. Limitowana srebrna edycja podoba nam się najbardziej, chociaż Włosi proponują też mniej odlotowe wersje kolorystyczne, m.in. eleganckie ściszone brązy.

1 grudnia 2009
Jest wiele rzeczy, których zazdrościmy Holendrom i wiele miejsc, które w Amsterdamie chcielibyśmy odwiedzić. Na przykład koci sklep o niewymawialnej dla Polaka nazwie Vovnjau, w którym są cuda, cuda, cuda: dizajnerskie koszyki dla kotów, legowiska, akcesoria z dziedziny domowego spa (cokolwiek miałoby to oznaczać w odniesieniu do zwierząt), miseczki, ubranka itd.
I jak zapewniają właściciele, wszystkie kocie cuda są “animal-friendly”. Domyślamy się, że chodzi tu o bezpieczeństwo psucia, brudzenia i rozszarpywania.
Dla tych, którzy wybierają się do Amsterdamu podajemy adres: Willemsparkweg 68.




21 października 2009
Projektanci z amerykańskiej firmy Urban Pet Haus zrozumieli to, czego wciąż nie może pojąć większość producentów kocich drapaków, legowisk i misek: akcesoria dla kotów nie muszą szpecić mieszkania. Mogą być nawet ładne.

Najciekawszym pomysłem są umieszczone na różnych wysokościach półki, które odpowiadają kociej potrzebie wskakiwania, zeskakiwania, przeskakiwania etc. Twój kot zamontowałby sobie takie półki.


16 września 2009
Genialnie proste, estetyczne i ekologiczne legowisko dla kota, czyli pudło (inną wersję kociego pudła już kiedyś prezentowaliśmy), zaprojektowane przez firmę Caboodle.
Pudło jak to pudło, tekturowe i kanciaste, ale kotom podoba się bardziej niż wszelkie kupne legowiska.
Otwory rozmieszczone w kilku miejscach dodatkowo zwiększają atrakcyjność pudła. Można w nie wkładać łapy z zewnątrz albo drapać człowieka przez otwory od wewnątrz.
Zabawa jest ogólnie przednia, a najlepiej bawi się ten drapiący.

3 marca 2009
Producenci dwoją się i troją, projektując zabawki dla kotów: wściekle kolorowe konfiguracje piórek, sznurków, sprężynek, pluszu, piłeczek, myszek, dzwoneczków. Kupne zabawki jednak albo zbyt szybko się psują (średni czas użytkowania piórek to około dwa dni), albo zbyt szybko giną (problem myszek znikających pod szafą). Poza tym, powszechnie wiadomo, że żadna kupna zabawka nie zaabsorbuje kota na dłużej niż kilka minut.
Co innego – pudło. Skłonność kota do zabawy w kartonach musi frustrować każdego, kto dopiero co kupił kotu kolejną wymyślną zabawkę.

Czytaj dalej »