14 września 2011
Miało być miło, a wyszło jak zwykle. Na 9. urodziny Katii chcieliśmy sprawić jej przyjemność, zabierając na sentymentalną przejażdżkę i energetyzujący spacer po ogrodzie. W obu przypadkach kot najpierw bardzo nie chciał wyjść, potem bardzo nie chciał wrócić. A później się zaczęło: od soboty wieczór kot siedzi pod drzwiami i drze się, żeby go wypuścić. Dokąd? Nie wiemy. Wiemy tylko, że na następne urodziny Katia otrzyma od nas najserdeczniejsze życzenia bez prezentów.
Na zdjęciu: szanowna jubilatka przechadza się po ogrodzie. Całość zeżartej wówczas trawy zwróci następnego dnia.

10 lipca 2011
Czyli Katia. Jedyny znany nam kot, który zaliczył podróże samochodem, metrem, tramwajem, autobusem, pociągiem oraz – uwaga, uwaga – podróże w transportówce na rowerze.
Na zdjęciu: caryca w trakcie ekskluzywnych snów o wyprawie Orient Expressem.

19 listopada 2009
Kocia transportówka rowerowa o nazwie Cocoon, zaprojektowana przez Oliviera Gregoire, to zapewne prototyp. Nie wiemy, jak premierową podróż zniósł kot Oliviera (jak ją przetrwał Olivier, też nie wiadomo), ale kot na rowerze wcale nie jest aż tak utopijnym projektem.
Dawno temu, kiedy mieszkaliśmy pod miastem, woziliśmy Katię na rowerze, w transportówce-plecaku. Znosiła to dobrze. Nie darła się, nie jęczała, po wylądowaniu nie wyglądała na zdenerwowaną. Skąd mogła wiedzieć, że należy do awangardy kociego cyklizmu?